Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
00. Prolog

00. Prolog

Hmm... Znów muszę zacząć od początku. Ile jeszcze razy będę musiała? Tego nie wiem. Może znowu pomysły wyparują z głowy tak szybko jak się pojawiły? Mam nadzieję, że nie. Wątpię w to, że ktoś będzie chciał to czytać. Przecież zaczynałam już tyle razy i nic z tego nie wychodziło. Czemu tym razem miałoby się udać? Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że teraz będzie dobrze. W końcu są wakacje. Mam więcej czasu, a zarwane noce nie będą odbijały się na ocenach. Cóż, to się nie zmieniło. Pisanie najlepiej wychodzi mi nocą, gdy w tle słychać cichą muzykę, a jedynym źródłem światła jest leciutki blask nocnej lampki. Tak, to się nigdy nie zmieni. Żeby coś napisać potrzebna jest mi cisza i spokój.
A co do opowiadania. Najlepiej oceńcie sami. Tylko zapowiadam jedno. Wiele nie będzie się tu zgadzało z opowieścią pani J.K.Rowling (którą podziwiam za umiejętność stwarzania niezwykłej atmosfery). Mam swoją wersję wydarzeń. I może nie spodoba się ona Wam, ale jest moja. I tylko moja. To by było na tyle. I tak pewnie nikt tego nie przeczyta. Zmarnowałam tylko czas i miejsce na serwerze. Cóż, ale przynajmniej napisałam to, co chciałam. I z tego jestem zadowolona. A teraz zapraszam do czytania. Nie pozostało mi nic innego jak czekać na Wasze opinie. Krytykę bardzo chętnie przyjmę. Z góry dziękuję. To już koniec tego długiego, bezsensownego wywodu. Amen.


PROLOG
Początek końca, czy też koniec początku...?

***

Kto by pomyślał, że do tego dojdzie. Wydawało się, że Ministerstwo Magii zdoła stłamsić Voldemorta na początku jego działań. Później nie mieli już szans. To wszystko działo się zbyt szybko. Napady, morderstwa, groźby ze strony wyżej postawionych czarodziejów. Minister starał się zachować pozory. Chciał, żeby ludzie wierzyli, że nad wszystkim panuje. Niektórzy dali się nabrać na tą grę pozorów. Uwierzyli, że są bezpieczni. Jednak było wielu innych... Ludzi, którzy ponieśli już straty w tej wojnie bądź tych, którzy byli na tyle spostrzegawczy, żeby zobaczyć, że coś tu nie gra. I tak właśnie powstał Zakon. Wystarczyło zamienić parę słów, żeby dojść do porozumienia. Wszyscy myśleli podobnie. Voldemort miał zbyt wielką i silną armię, aby toczyć z nim otwartą wojnę. Trzeba było działać z rozwagą, umiejętnie ukrywając swoje zamiary. Dlatego Albus Dumbledore, dyrektor Szkoły Magii I Czarodziejstwa Hogwart, najsilniejszy mag naszych czasów, założył Zakon Feniksa. Stowarzyszenie, którego członkowie poświęcali wszystko, często narażając życie swoje i najbliższych, aby pokrzyżować plany Sami-Wiecie-Kogo. A skąd znali jego plany? Cóż, w większości były to domysły Dumbledore'a. Było też parę informacji od "źródeł". "Źródłami" były osoby, które starały się dostarczać Zakonowi informacje o planach Voldemorta. Póki co Dumbledore i jego towarzysze zdołali parę razy przeszkodzić Voldemortowi i Śmierciożercom. Jednak to było za mało. Tylko do tej pory więcej nie można było zdziałać. Czarny Pan jest bardzo przebiegły i konsekwentny w swoich działaniach.
Skąd tyle o tym wszystkim wiem? Cóż, to proste. Nazywam się Lily Evans i od ponad pół roku staram się o pozwolenie na działanie w tym Stowarzyszeniu. Jednak profesor Dumbledore każe mi czekać do osiągnięcia pełnoletności, co stanie się dokładnie za miesiąc.
Oprócz mnie o przyjęcie do Zakonu starają się Huncwoci. Banda, która jeszcze całkiem niedawno za największe osiągnięcie uważała wyprowadzenie z równowagi Minerwy "Wnerwy" McGonagall. Teraz ich nastawienie uległo drastycznej zmianie. Kto by pomyślał, że doczekam czasów, w których James Potter spoważnieje? No cóż, może niezupełnie spoważnieje. Owszem, Huncwoci trochę się uspokoili, ale dalej mają opinię największych żartownisiów w szkole. Często zastanawiam się dlaczego tych czterech tak różnych, a zarazem takich samych panów postanowiło walczyć przeciw Niemu. Ja miałam powód. Bardzo poważny powód. Bo czy ktoś z Was nie chciałby zemścić się na mordercy rodziców? Ja od początku szukałam okazji do zemsty. Tylko co właściwie mogłam zrobić? On przybył do mojego domu i tak po prostu ich zabił. Gdzie wtedy byłam? Razem z Petunią, moją siostrą, poszłyśmy po zakupy. Była rocznica ślubu naszych rodzicieli i chciałyśmy przygotować jakąś uroczystą kolację. Ja wybierałam dojrzałe owoce awokado, a On w tym samym czasie ich mordował. Czym oni sobie na to zasłużyli? Tym, że byli mugolami?! Gdybym tylko wtedy była z nimi... Chociaż właściwie... Czy to by coś zmieniło? Najpewniej to, że zamiast dwóch trupów byłyby trzy. I tyle. Nic nie mogłam zrobić. Nic. Ale mimo wszystko mam cholerne wyrzuty sumienia. Czuję, że to wszystko moja wina. Gdybym zapewniła im jakąś ochronę nadal by żyli. Petunia miała rację obwiniając za wszystko MNIE. Ale co było, to było. Teraz postaram się odpłacić Jemu za te wszystkie krzywdy.
Powróciłam znów do Hogwartu. To nie jest już ten sam zamek, którym dla mnie był, gdy tu przybyłam po raz pierwszy. To ciepło i rodzinna atmosfera zostały zapomniane. Teraz wszystko przepełnione jest bólem i cierpieniem... Tylko co innego mogłam zrobić? Siedzieć w pustym domu pełnym wspomnień o szczęśliwej rodzinie, której już nie ma? Wolę działać. MUSZĘ działać. Inaczej zwariuje. O ile jeszcze nie zwariowałam.
Nie myślałam, że to wszystko tak się ułoży. Strata rodziców, kłótnia z Petunią, załamanie... Teraz staram się dać radę. Póki coś robię, póki jestem potrzebna jest dobrze. Jednak, kiedy zostaję sama... Walczę ze sobą. Myśli pędzą jak oszalałe, powodując jeszcze większy zamęt. Czy mogłam jakoś im pomóc? Czy uda mi się kiedyś pogodzić ze stratą rodziców? Czemu życie tak się potoczyło? Nagle cały mój świat runął, a marzenia rozpłynęły się w powietrzu pozostawiając po sobie jedynie bolesny ślad. Teraz zwykły uśmiech wydaje mi się być nie na miejscu. Każde chwilowe pragnienie zostaje stłumione szarą rzeczywistością... Ile to będzie jeszcze trwało? Czy kiedykolwiek się skończy?

Author 27/06/2008 14:44:04 [Powrót] Comment...?



hej ;].
pragniesz mieć więcej czytelników?
chcesz, aby Twoje opowiadanie było czytane przez większą ilość osób?
zapraszam na bloga, na którym możesz się zareklamować.
a może znajdziesz ciekawe dla Ciebie opowiadanie ;]
eleanor-rigby 17/11/2008 20:37:37
| brak www IP: 83.20.182.36

Witaj ;) Chciałaś abym powiadomiła cię o nowych notkach.. A więc zebrałam się w sobie i coś naskrobałam ;)
Cathy 22/08/2008 11:10:17
| brak www IP: 83.6.110.205

Zapraszam na kolejny rozdział u mnie :)
Nera 16/08/2008 10:22:33
| brak www IP: 87.207.216.194

Super. Takie małe słowo, a wszystko określa. Hmm...bardzo mi się podoba twój styl pisania. Możesz mnie informować o nowych notkach?
Dodaję do ulubionych.
November 9/08/2008 18:20:32
| brak www IP: 193.59.72.122

Zapraszam na nowy rozdział u mnie :)
Nera 6/08/2008 22:26:28
| brak www IP: 87.207.216.194

Kolejny rozdział u mnie :) zapraszam :)
Nera 23/07/2008 10:14:28
| brak www IP: 87.207.216.194

Zapraszam na nowy rozdział u mnie :)
Nera 15/07/2008 22:38:45
| brak www IP: 87.207.216.194

Nowy rozdział, zapraszam :)
Nera 6/07/2008 11:34:14
| brak www IP: 83.5.45.145

No jasne, że pamiętam. :)
Można powiedzieć, że Twój blog był dla mnie inspiracją, do dalszego pisania na blog4u, a to już duże wyróżnienie.
Bardzo się cieszę, że w dalszym ciągu piszesz. Przepraszam, ale nie mam teraz czasu, w wolnej chwili na pewno przeczytam. A jeśli nie zdążę w wakacje, to nadrobię zaległości jak tylko będę miała internet na stałe. Ze mną to już tak właśnie jest. :P
P.S. I tak pewnie to będzie coś świetnego. ;)
Dziunia 29/06/2008 10:54:02
| brak www IP: 83.27.32.168

Witaj, dziękuję za miły komentarz u mnie:)
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, bardzo proszę o wpis do księgi Gości.
Pozdrawiam:)
Nera 28/06/2008 17:38:42
| brak www IP: 87.207.216.194


Podstrona: *1* / 2


Visitors
4012

Book
Book
Add to book

About me
Fav me

Friends





Helpful
Digart
Fotka
Miasto pisarzy
Mój prywatny blog
Nasza klasa
Forum. Zapraszam :)


The past...
2008
Czerwiec


Autor
Zrobiła Llorar. Zdjęcie aktorki wzięła stąd. Całość zrobiona przy pomocy APS i notatnika. Więcej?